środa, 8 października 2008

Fit

Dowiedziałam się ostatnio, że "się w ogóle fit zrobiłam". Bzika mam od ponad połowy mojego całego życia. Dobrze wiem, czego nie wolno, co trzeba, tylko jakoś nigdy wcielić się nie udało. Gruba nigdy nie byłam, ale też 48kg ważyłam w największym kryzysie 8 lat temu to było(i tak czułam się za duża), no tak właśnie... W każdym razie chodzę do fitness klubu na pilates, a wczoraj zaliczyłam TBC brzuch i nie umiałam tylko jednego układu z krokiem, podskokiem i wymachem ręką. Uważam to za sukces, bo zeszłoroczna przygoda trwała dwa zajęcia i było strasznie. Zażywam ten skrzyp polny w pigułkach i w ogóle...

Brak komentarzy: