środa, 14 maja 2008
Moje
Mój blog to raczej wersja ascetyczna (uboga), ale moja. Takie mam jakieś proste myśli w sobie i pierwszy raz w życiu tak mnie przyszłość nie przeraża. Założyłam taki zeszyt i mam tam zapisywać "za co siebie lubię?", "co mi wyszło?" - dla mnie to rewolucja. Inna strona się otworzyła, tylko czemu tak późno i dlaczego taka powolna jestem, że tak długo nic a nic nie kapowałam i wydawało mi się, że to się nie trzeba tak męczyć i zadręczać. A tu nie - można na przykład wracać spokojnie do domu i nic nie robić. Oddałam się jakoś życiu, które jakieś takie nieuchronne się dla mnie zrobiło. Ah ten Pan Bóg! I przez ostatnich 7 lat to poznałam ludzi, których naprawdę lubię i cenię i się cieszę, że przestałam myśleć, że "człowiek i tak i tak zawsze jest sam" - właśnie, że nie jest!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz