wtorek, 27 maja 2008

Stało się

Już wiem, jakiej zmiany wyglądałam i doczekać się nie mogłam - chodzi o mój stosunek do mnie samej. Tak mnie dziś na przystanku oświeciło (Politechnika). M. mówi, że inaczej się ruszam - coś mi się skurczyło i czegoś mam więcej, a i tak wciąż marzę o niezbędnych kilogramach spokoju. Ile dziś mam lat? coś mi się zatrzymało. Wczoraj pierwszy raz odprowadzałam małą dziewczynkę do przedszkola - to chyba tam musiało się wszystko zacząć - te wszystkie lęki, które zamieniają się w za duże kapcie i nie takie chustki... no i pani w fartuchu, tyle że kaszki manny nie wpycha. Popołudniu plac Lele - przetrwają tylko najsilniejsi. Multikutli piaskownica - jak wytłumaczyć Antkowi, że w piłę można grać z każdym - "Ale on wygląda jak Chińczyk!..." Wydaje mi się, że tegoroczne truskawki to czerwona wersja kalafiora.

Brak komentarzy: