poniedziałek, 30 czerwca 2008

Ojej...

właśnie poczułam, że skończył się dla mnie etap pracy w radiu. Ciężko.

4 komentarze:

Komi pisze...

będzie dobrze

Anonimowy pisze...

ale faktycznie tak dziwnie jakoś... Co to będzie, ciekawe...

Pola pisze...

skoncentrowało mi się na mnie i się boję tej wizji sprzed lat, że sobie nie poradzę, że zostanę klaszardką, że co, że jak...

Anonimowy pisze...

natomiast dzisiaj Robert mówił co 5 minut "a Marta i Paula", "bo Paula i Marta", "ale Paula" i "że Marta". W sensie he loves you... No to ja nie wiem, ale raczej dyrekcja niż kloszardztwo moja droga:)