piątek, 22 sierpnia 2008

Prędkość

Lato się kończy - węgierki już prawie gotowe na powidła, dzień o niebo krótszy, zimnieją wieczory i ciągnie w góry na złotą. Lipiec z sierpniem się zapodziały - jeśli chodzi o poniedziałki i inne. Zdaje mi się, że zaraz będzie grudzień.

Brak komentarzy: