środa, 19 listopada 2008

Plan B.

Bardzo ciekawią mnie losy bohaterów "Pasji Życia 2008". Wczoraj spotkaliśmy Olę - jedna z trudniejszych historii. Zmieniła się przez rok, nadal studiuje, ma swoje plany, płytę dała ciotce, której zawdzięcza życie. Jestem poruszona, bo ma tę rysę w środku, ale walczy i stara się, i trwa. Przypomniało też mi się dwa dni temu, że jeden bohater marzył o domu z ogródkiem (jeździliśmy tam grupami latem) i dużym samochodzie, ma go ponoć na stałe. Wczoraj odwiedziliśmy też adres tamkowy. "Nie poznałem was. No tak, to ta, co planowała duchowe samobójstwo". Wróciłam do grudnia sprzed roku... Jak to jest, że Pan B. kocha i spełnia te obietnice? Brakuje mi tej odległości do samej siebie. Nie wyobrażam sobie, jak to ma być dalej, a tkwię w tym lęku, co go nie planuję.

Brak komentarzy: