czwartek, 8 maja 2008

Leń

Taki mi się zrobiło, że jakieś kompetencje zgubiłam i jakoś inaczej bym teraz chciała. Mam dużo mniej pracy i w sumie to chyba dobrze mi z tym. Mam takie postanowienie wielkanocne - będę dbała o siebie, a może to już próżność i lenistwo? Zmieniam się. Szłam dziś do pracy Marszałkowską kawałek i czułam się jak zagraniczny turysta - bo dawno nie szłam, bo to moje miasto wciąż się zmienia. O rety, czas zmian, a ja tak jakoś w tyle się boję zostać, że nie dam rady, że to niby jakieś zawody... Marzę o podróży, oglądam dziś slajdy gruzińskie - taki to ze mnie globtroter uciekinier.

1 komentarz:

Komi pisze...

zrób to teraz! albo z geodeta jak wróci!