środa, 7 maja 2008
Pycha
z lękiem się chyba miesza. Dziś odbyło się pierwsze spotkanie projektu bez nazwy. Szukamy z M. miejsca i pieniędzy. No i najważniejsze w nim będzie to, żeby być sobą. Wiadomo, że to banał, ale jakoś wciąż nie wiadomo, jak to jest. Jak odkryć to właściwe miejsce w sobie i w końcu poczuć Życie. Boję się, bo tak zaczynamy i pierwsze kroki, i grunt niepewny, i może to trochę motyka itd., ale chce mi się bardzo pójść dalej. Miejsce spotkań dla kobiet, dla nas - bo wiąż szukamy i tych pragnień nie sposób zaspokoić. Taki to dzień. Zmieniam się to pewne i nie panuję nad czcionką i też się cieszę, że nie muszę kontrolować i być na medal.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
5 komentarzy:
Boldzik pierwsza klasa!
w ogóle inicjatywa pierwsza klasa, nowoczesna kobieta bez bloga i bez roweru to dzisiaj żadna atrakcja;)))
ale zegareczek sobie przestaw złociutka, bo mi wychodzi, że Wy to piszecie o 6 rano i już chciałam interweniować!
Atrakcyjne katoliczki poznałam, ale fajnie...
ja jak mam rower ale nie działa, to znaczy działa, ale siodełko jest przy kolanach, to jestem tak na wpół atrakcyjna;)
Prześlij komentarz