Doris: "a co Ty taka smutna?"
- Fizyczny rozkład przeżywam. Nie mam na nic siły, mogę tylko spać.
- No to są dwie możliwości.
- Albo jestem w ciąży, albo mam raka.
A Marta sugeruje grypę zza Oceanu.
Niestety wszystko jest możliwe, tylko żeby nie na raz.
A A. jest cudny: pierze, robi kanapki do pracy, herbatkę po pracy, chce wieźć do doktora.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
4 komentarze:
a przepis na męża na miarę dasz?
dam, tylko to jakoś mi się zeszło, to może inne wypróbowane
to może coś na Ha
ha
limeryki
niekoniecznie z A...
dla AP
czyli na pożegnanie pa
PA
pozdrawiam chorawiam
zdrowego podejścia do trudów życzę
uratuje nas sztuka, no bo kto by tam pościł
Prześlij komentarz