czwartek, 12 lutego 2009

Ciąża, rak i grypa z Hameryki

Doris: "a co Ty taka smutna?"
- Fizyczny rozkład przeżywam. Nie mam na nic siły, mogę tylko spać.
- No to są dwie możliwości.
- Albo jestem w ciąży, albo mam raka.
A Marta sugeruje grypę zza Oceanu.
Niestety wszystko jest możliwe, tylko żeby nie na raz.
A A. jest cudny: pierze, robi kanapki do pracy, herbatkę po pracy, chce wieźć do doktora.

4 komentarze:

Komi pisze...

a przepis na męża na miarę dasz?

Pola pisze...

dam, tylko to jakoś mi się zeszło, to może inne wypróbowane

Unknown pisze...

to może coś na Ha
ha
limeryki
niekoniecznie z A...
dla AP
czyli na pożegnanie pa
PA
pozdrawiam chorawiam
zdrowego podejścia do trudów życzę

Pola pisze...

uratuje nas sztuka, no bo kto by tam pościł